long way back home/długa droga do domu

it seemed so easy and perfectly planned - overnight drive to the airport, usual battle with security officers about Gosia's harmonium, 2 hrs flight and Warsaw - noon - we're home. we were already on a plane when it turned out, that the 2cm of snow paralized the airport services and it was immediately closed. we spent few hours wandering around the crowded airport, then another few on a plane waiting for continuously delayed departure... when we touched down in Warsaw it was almost 8pm. but we were back, safe and sound:-)

a miało być tak łatwo - dojechać na lotnisko, przejść przez wszystkie bramki, za każdym razem tłumacząc, że w harmonii Gośki nie da się przemycić bomby, władować się do samolotu i przed południem ucałować polską ziemię. już siedzieliśmy w samolocie, kiedy nastąpiła katastrofa - spadł śnieg. cały centymetr, który sparaliżował funkcjonowanie lotniska na tyle skutecznie, że zamknięto je do odwołania. kolejne godziny spędziliśmy snując się po zatłoczonym lotnisku, a potem przysypiając w samolocie w oczekiwaniu na wielokrotnie opóźniany start. w Warszawie wylądowaliśmy przed dwudziestą, szczęśliwi, że udało się bezpiecznie wrócić:-)

www.myspace.com/stela.music

everything ends in Newport/wielki finał w Newport

it had to come eventually - the last day, last concert. Newport, North Devon, St.John the Baptist Church. a very unusual church run by the craziest priest we've ever come by. it was a very good concert, a perfect time to finish the tour with.

but we couldn't leave without eating a proper english sunday dinner and at Chichester Arms they served us delicious roast, steak and kidney pie, puddings, vegetables, of course with a "compulsory" glass of ale or dry cider on the top of it:-)

time to pack and go.

ostatni koncert; na pożegnanie gramy w Newport na przedmieściach Barnstaple w północnym Devon. miejsce - kościół Św.Jana Chrzciciela, do znanych nam kościołów podobny tylko z bryły; w środku wszystko jest inne - bufet, toalety, kącik do zabawy dla dzieci i miejsce do przewijania niemowląt. nawet ołtarz jest na kółkach, żeby można było go łatwo przesunąć robiąc miejsce dla rozmaitych artystów, których często zaprasza ekscentryczny gospodarz, ksiądz Paul.

żeby nabrać sił na długą drogę do domu poszliśmy do pubu Chichester Arms na tradycyjny angielski niedzielny obiad; zaserwowali nam pieczeń, gulasz, puddingi, warzywa, oczywiście pod szklankę ale lub cydru.

no nic, czas się pakować.

N3

N2

www.myspace.com/stela.music

North Devon. Braunton.

one day and so many impressions; a long drive through a snow-scattered county, then a walk alond the busy (in February!) surfers' beach in Saunton, gorgeous fish and chips in Squire's restaurant in Braunton, and a workshop and concert in St.Brannock's church under the ceiling constructed in 13th century.... everything working flawlessly thanks to Hannah's great coordinating job:-) afterwards we spent a night in Beafords Arts Centre, legendary place started in 1966, where lots of great artists - painters, photographers, musicians and poets like Ted Hughes taught the young.

jeden dzień, a tyle wrażeń; najpierw długa droga przez przysypane śniegiem hrabstwo, zaraz potem spacer po pełnej surferów plaży w Saunton, wreszcie pyszna tradycyjna ryba z frytkami w restauracji Squires w Braunton i koncert w kościele Św.Brannocka pod drewnianym sklepieniem skonstruowanym w XIII wieku.... a wszystko udało się dzięki niezawodnej koordynacji w wykonaniu Hannah;-) noc spędziliśmy w Centrum Sztuki Beafords, działającym od 1966 roku, gdzie wielu znanych artystów - malarzy, muzyków, fotografików czy poetów jak Ted Hughes prowadziło zajęcia.

www.myspace.com/stela.music

Chudleigh, Devon.

It was a busy day in Chudleigh - an early afternoon workshop and a concert in the evening, then a long drive to Braunton the next day. so we had to save some strength to manage all that. but there are so many crazy people in Chudleigh, that both a workshop and a concert turned to be both fun and good dancing party:-) cheers to salsa people!

w Chudleigh czekało nas sporo pracy - warsztaty wczesnym popołudniem, potem wieczorny koncert, a rano długa droga do Braunton; staraliśmy się zachować trochę sił na to wszystko. ale przy tylu szalonych śpiewakach i tancerzach, jakiś spotkaliśmy, nie mogło się skończyć inaczej, niż porządną potańcówką;-) pozdrowienia dla salsowiczów!

www.myspace.com/stela.music

first Exeter, then Crediton; still Devon/przez Exeter do Crediton, nadal w Devon

this was an easy drive, mostly on the expressway; that gave us time to visit Exeter. we entered the beautiful cathedral five minutes before the guided tour, which turned out to be very entertaining and gave us a different understanding of the building itself, people who built it and ideas that drove them.
an evening concert in Crediton was a very good one thanks to wonderful audience, all documented by a great photographer Royston Naylor, and the results you can see here:

tym razem czekała nas przyjemna jazda autostradą, więc mieliśmy czas, żeby zwiedzić Exeter. do pięknej katedry weszliśmy akurat kiedy miły starszy pan, przewodnik, rozpoczynał opowieść o jej historii. opowiadał tak ciekawie, że czuliśmy się zupełnie jak ludzie z XIVw; pomógł nam zrozumieć idee, które nimi kierowały, a które musieli "przetłumaczyć" w kamień.

potem zagraliśmy bardzo fajny koncert w centrum sztuki w Crediton, gorąco przyjęty przez fantastyczną publiczność. wszystko zostało udokumentowane przez świetnego fotografa, Roystona Naylora:
http://viewmorepics.myspace.com/index.cfm?fuseacti
on=user.viewAlbums&friendID=27710511

http://www.myspace.com/stela.music

Scoriton somewhere in Dartmoor, Devon/Scoriton, wrzosowiska Dartmoor, Devon.

our satnav declared there was no Scoriton. it was wrong. Scoriton exists; on the verge of Dartmoor, misty and dump, with just a dash of snow over the dark-red soil and haggard trees. in a big village hall we faced a big crowd of people from surrounding cities who know how to get to Scoriton, because it was the place that offered lots of interesting musical events.

nasz GPS nie znalazł na mapie Scoriton. to błąd; Scoriton istnieje - na skraju wrzosowiska Dartmoor, mglistych, wilgotnych połaci czerwonawej ziemi z akcentami pogiętych wiatrem drzew, zimowo przyprószonej śniegiem. w wiejskim domu kultury czekała na nas sala pełna ludzi z okolicznych miast, którzy wiedzą, gdzie jest Scoriton, bo często wpadają tu po dobrą muzykę; pod tym względem to wyjątkowe miejsce.

http://www.myspace.com/stela.music

Padstow.Tintagel.Boscastle.

It is great to have some time off in Cornwall; then you have enough time to wander along the north coast which is absolutely breathtaking. To spice up the views we had all sorts of weather - sun and chilly wind in Padstow, then a sudden, almost a black-magic-caused rain and black clouds over Tintagel castle where as legend has it King Arthur was born, and a delicious dessert of picturesque sunset in Boscastle. Enjoy the movie, but it's just a preview of what you'd see if you'd go there....

Czas wolny w Kornwalii to rzecz nieoceniona; można spokojnie poszwendać się wzdłuż północnego wybrzeża, które jest oszałamiające. Nasze zwiedzanie urozmaicone zostało wszelkimi rodzajami pogody - słońcem i chłodnym wiatrem w Padstow, potem nagłą, jakby wywołaną czarną magią burzą nad zamkiem Tintagel, miejscem narodzin legendarnego Króla Artura, a na koniec niemal filmowym zachodem słońca w Boscastle. Miłego oglądania, ale to tylko przedsmak wrażeń, które tam was czekają.....

Stela_boscastle

www.myspace.com/stela.music

love from Cornwall on St. Valentine's/Walentynkowe uściski z Kornwalii

this year we all fell in love on St. Valentine's - with south coast of Cornwall. on the way to Penryn, where we would perform, we stopped in Polperro, a very old Cornish fishermen village, then in lovely Polruan, on the south bank of river Fowey, with just one road in or out, going right down to the quay. there we got on a ferry to village Fowey, on the opposite bank of the river. to continue with our journey, we had to cross river Fowey once more with the help of Bodinnick Ferry; then it was just one hour drive to Penryn, where we had the most crazy crowd at the concert, which eventually turned to a wild dance party...

w tegoroczne Walentynki wszyscy się zakochaliśmy - w południowym wybrzeżu Kornwalii. w drodze na koncert w Penryn najpierw zatrzymaliśmy się w Polperro, zabytkowej wiosce rybackiej, potem w Polruan na południowym brzegu rzeki Fowey, miejscu słynnym z budowy łodzi. do Polruan prowadzi jedna droga, która kończy się przy porcie, gdzie można wsiąść na malutki prom przewożący ludzi na drugą stronę rzeki do wioski Fowey. chcąc dojechać do Penryn, musieliśmy jeszcze raz skorzystać z promu, tym razem samochodowego Bodinnick Ferry; stamtąd została tylko godzina jazdy na miejsce, gdzie wieczorem zamiast koncertu wyszła nam dzika potańcówka....

Stela_polruan

http://www.myspace.com/stela.music

Liskeard, our gate to Cornwall/Liskeard, nasza brama do Kornwalii

we were anxious to see Cornwall and it's landscapes described everywhere as magnificent and unequaled. but to be allowed to enjoy those treasures, we had to do something for Cornwall in return; so we left a bit of polish spirit in people who came to workshops and concert.

wszyscy nam mówili, że Kornwalia to przepiękna kraina o niezrównanych krajobrazach. ale kiedy w końcu tam dotarliśmy, okazało się, że najpierw musimy dać coś w zamian, żeby móc te cuda zobaczyć; zostawiliśmy trochę polskiego zadziornego ducha w każdym, kto wziął udział w warsztatach lub przyszedł na koncert.

http://www.myspace.com/stela.music

About

STELA
folk music from north-eastern Poland.

Monika Rudowicz/vocal
Gosia Makowska/vocal, pedal harmonium
Aga Sroczyńska/vocal, fiddle, fidel
Szymon Białek/guitar